szczęśliwego jajka
Tytuł nie wskazuje wcale na to, że pomyliły nam się miesiące i przygotowujemy się do Wielkanocy, ale to że Błażej rozwija się kulinarnie. I zacieśnia to także nasze więzi, dzisiaj bowiem pierwszy raz jedliśmy razem, we troje, to samo śniadanie. Jajecznicę mianowicie. I wszystkim bardzo smakowało! A więc teraz Bła będzie co drugi dzień dostawał …