babciowo
Błażejkowi nie służy halny. Jakoś nigdy nie wierzyłam w instnienie meteopatów, ale cóż, chyba z takim jednym, małym mieszkam. Od kilku dni, kiedy straszą wiatrem i faktycznie słychać i widać jego hulanie, Błażej dziwnie się zachowuje.Chodzi późno spać, dużo gaworzy wyrażając niezadowolenie, ale za to, odpukać, całkiem ładnie je. No i u krakowskich dziadków, gdzie …