Błażej zawładnął naszym życiem sześć lat temu. Przyszedł na świat z górą problemów, ale przyniósł równie dużo radości.

Dostał od losu dodatkowe chromosomy w ósmej parze, bardzo ciężką wadę serca i wadę mózgu.
 
Kiedy miał cztery dni przeszedł w Krakowie pierwszą operację serca i zaczął się najcięższy rok w jego życiu. Zamieszkaliśmy w szpitalu. Pół roku na oddziale Intensywnej Terapii, drugie pół na kardiologii, na zmianę z mamą, tatą i babcią. Potem było trochę lepiej, ale pobyty w szpitalu i kolejnych pięć operacji postawiło nasz świat na głowie.
 
Teraz żyjemy normalnie. Normalnie jak na rodzinę, gdzie główną rolę gra dziecko niepełnosprawne. Rzadko bywamy w domu. Częściej w przedszkolu, na rehabilitacji, zajęciach logopedycznych albo na kontrolach u lekarza. Błażej jeszcze nie chodzi i nie mówi, ale bardzo ciężko nad tym pracujemy.

Na co dzień staramy się nie zamartwiać na zapas i żyć szczęśliwie.
 
Serdecznie zapraszamy do naszego świata!

@Wszechświat Błażeja 2021